Nawet najpiękniejsze i najbardziej...
Nawet najpiękniejsze i najbardziej zadbane mieszkanie wymaga od czasu do czasu niewielkiego remontu. Najczęściej staramy się przeprowadzać go stopniowo, każde pomieszczenie osobno, by uniknąć życia na śmieciach wśród brudu, kurzu, tynku i kawałków kafelków w łóżku. Nie zawsze jednak da się ustrzec przed pewnymi niedogodnościami. Legendą obrosły już bowiem historie o ekipach remontowo- budowlanych, kradnących zaliczki, mających więcej przerw niż pracy. Oczywiście możemy zgłosić się do znajomego wujka "złotej rączki", jednak nie mamy pewności czy będzie on potrafił wstawić okno. Ale o taka drobna przysługę jak pomalowanie kuchni czy wymiana baterii w kranie możemy go poprosić. Samodzielne wykonywanie remontu może jednak spędzić nam amatorom budownictwa sen z powiek. Czasem spędza też sąsiadom, którzy o 19 chodzą już spać a my właśnie skuwamy kafle w łazience. Krajobraz bo remoncie może przypominać "Panoramę Racławicką", zastanawiamy się jak w naszym małym mieszkanku mogło zmieścić się tyle niepotrzebnych przedmiotów. Sterty zdartej tapety, skutych kafli i gruz zalegający w sypialni, przynosi na myśl wynajęcie koparki bądź spychacza który by to wszystko usunął. Ale zapach świeżo pomalowanego mieszkania oraz nowe, piękna łazienka przypomina, że warto było to wszystko znieść.
Remonty domowe i nie tylko.